|
6
grudnia, to data, która elektryzuje
tysiące dzieci na świecie. To w końcu dzień imieniem Mikołaja.
A każde dziecko wie, że w tym dniu Mikołaj obdarowywuje
grzeczne dzieci prezentami. Prezent dostanie każde dziecko. Od
tego najmniejszego, czasem nawet po takie już całkiem dorosłe.
Szczególnie Mikołaj pamięta o dzieciach niepełnosprawnych, dla
których w życiu liczy się każde 'małe szczęście'.
Nie inaczej było w czechowckiej "Resortówce",
gdzie Mikołaj odwiedził dzieci niepełnosprawne z naszej gminy,
rozdając im prezenty. Przy tej okazji zaprezentowali się
uczniowie ZSTTiL-u oraz osoby działające w WOPR-ze.
I tak Kuba Czulak, Kamil Wątor, Paweł Piechowicz oraz Paweł
Okolus przedstawili dzieciom, ich rodzicom a także osobom
zaproszonym style pływackie, style ratownicze, oraz techniki
ratownictwa wodnego.
Po zakończeniu prezentacji dzieci miały okazję samemu zmierzyć
się z żywiołem. Pomagali im w tym uczniowie klasy 1S, natomiast
nad całym projektem czuwał pan Szczypka, pan Kocur, oraz pan
Garncarczyk będący instruktorami pływania na jedynym (na razie
?!) krytym basenie w Czechowicach. Na dzieci czekały liczne
atrakcje oraz zabawy. niektóre z dzieci, po raz pierwszy miały
kontakt z wodą co jeszcze bardziej uwidaczniało ich radość z
zabawy w wodzie. Chętni mogli pod czujną opieką licealistów,
oraz ratowników rzucać ringiem do celu, pływać pod wodą, nad
wodą, a nawet między obręczami. Na najodważniejszych czekała
próba wyławiania krążka hokejowego z dna niecki basenu.
Widać było, że dzieci potrzebowały takiego
kontaktu z wodą, oraz młodzieżą, która pomagał im się
zmierzyć z żywiołem. Okazywały to uśmiechem, chichotem,
pomrukiwaniem oraz śmiechem, które wspaniale odzwierciedlało
stan dzieci. Czuło się z nich bijącą radości i szczęście.
Po wyczerpujących zabawach w wodzie, nadszedł czas
kolacji, na której nie mogło zabraknąć ciasta, herbaty, owoców
słodyczy, kolęd oraz oczywiście Mikołaja, który przyniósł
upragnione przez wszystkich prezenty.
Trzeba przyznać, że impreza spodobała się dzieciom, które
już z utęsknieniem czekają na "przyszły rok", na
nowe zabawy. Bo wydaje mi się, że tak naprawdę ta zabawa miała
na celu zawarcia pewnych sympatii między ludźmi. Miedzy młodzieżą-
dziećmi niepełnosprawnymi oraz ich rodzicami. Miała pokazać,
że tak naprawdę każdy z nas jest taki sam w środku siebie, a
że jedni są zdrowi a drudzy nie, nie powinno stanowić żadnej
bariery w naszych wspólnych relacjach.
Paweł
Okolus
|