Home
 » autor
 » kontakt
 » linki
 » księga gości

Pływanie
 » nauka
 » trening
 » WOPR
 » aqua park
 » galerie

Buttony

  
  
  

  

  

   

"...tylko pływak wie, że 0.01 sekundy może być wszystkim..."

Mikołajki 2005 w ZSTIL-u

  6 grudnia, to data, która elektryzuje tysiące dzieci na świecie. To w końcu dzień imieniem Mikołaja. A każde dziecko wie, że w tym dniu Mikołaj obdarowywuje grzeczne dzieci prezentami. Prezent dostanie każde dziecko. Od tego najmniejszego, czasem nawet po takie już całkiem dorosłe. Szczególnie Mikołaj pamięta o dzieciach niepełnosprawnych, dla których w życiu liczy się każde 'małe szczęście'. 

   Nie inaczej było w czechowckiej "Resortówce", gdzie Mikołaj odwiedził dzieci niepełnosprawne z naszej gminy, rozdając im prezenty. Przy tej  okazji zaprezentowali się uczniowie ZSTTiL-u oraz osoby działające w WOPR-ze. 
I tak Kuba Czulak, Kamil Wątor, Paweł Piechowicz oraz Paweł Okolus przedstawili dzieciom, ich rodzicom a także osobom zaproszonym style pływackie, style ratownicze, oraz techniki ratownictwa wodnego. 
Po zakończeniu prezentacji dzieci miały okazję samemu zmierzyć się z żywiołem. Pomagali im w tym uczniowie klasy 1S, natomiast nad całym projektem czuwał pan Szczypka, pan Kocur, oraz pan Garncarczyk będący instruktorami pływania na jedynym (na razie ?!) krytym basenie w Czechowicach. Na dzieci czekały liczne atrakcje oraz zabawy. niektóre z dzieci, po raz pierwszy miały kontakt z wodą co jeszcze bardziej uwidaczniało ich radość z zabawy w wodzie. Chętni mogli pod czujną opieką licealistów, oraz ratowników rzucać ringiem do celu, pływać pod wodą, nad wodą, a nawet między obręczami. Na najodważniejszych czekała próba wyławiania krążka hokejowego z dna niecki basenu.

   Widać było, że dzieci potrzebowały takiego kontaktu z wodą, oraz młodzieżą, która pomagał im się zmierzyć z żywiołem. Okazywały to uśmiechem, chichotem, pomrukiwaniem oraz śmiechem, które wspaniale odzwierciedlało stan dzieci. Czuło się z nich bijącą radości i  szczęście.

   Po wyczerpujących zabawach w wodzie, nadszedł czas kolacji, na której nie mogło zabraknąć ciasta, herbaty, owoców słodyczy, kolęd oraz oczywiście Mikołaja, który przyniósł upragnione przez wszystkich prezenty. 

   Trzeba przyznać, że impreza spodobała się dzieciom, które już z utęsknieniem czekają na "przyszły rok", na nowe zabawy. Bo wydaje mi się, że tak naprawdę ta zabawa miała na celu zawarcia pewnych sympatii między ludźmi. Miedzy młodzieżą- dziećmi niepełnosprawnymi oraz ich rodzicami. Miała pokazać, że tak naprawdę każdy z nas jest taki sam w środku siebie, a że jedni są zdrowi a drudzy nie, nie powinno stanowić żadnej bariery w naszych wspólnych relacjach.

Paweł Okolus

   
 

 


 Copyright © 2006 by
faziusz | Consulting by djh